czwartek, 13 marca 2014

Muffinkowe podkładki

Dziś taki mały przerywnik pomiędzy jajkami.
Podobne podkładki już kiedyś wykonywałam. Wtedy jednak przerobiłam stare korkowe, które były dodatkiem do jakiejś kawy.
Te pokazywane dziś zrobione są na drewnie i są dwustronne. Pierwsza strona to dobrze już wszystkim znane muffinki, druga to znacznie spokojniejsza krateczka.
Chciałabym  też przy okazji wspomnieć o lakierze jakiego użyłam.
Aby nasze podkładki były funkcjonalne, nie może się do nich kleić kubek z gorącym napojem. Jest to bardzo istotna rzecz, a często o niej zapominamy.
Ja swoje podkładki lakieruję  Fluggerem. Trzeba tutaj wykazać się dużą cierpliwością i nie nakładać zbyt szybko kolejnych warstw lakieru, aby poprzednie mogły na prawdę porządnie wyschnąć. Poprzednim razem podkładki lakierowałam z dużym pośpiechem i niestety nie przeszły testu gorącego kubka, więc rzuciłam je w kąt i przypomniałam sobie o nich po kilku tygodniach. W tym czasie lakier zdążył porządnie wyschnąć i nic się nie klei.
Niestety decoupage nie lubi pośpiechu.